Zakochanie… a co dalej?

O tym, że „motylki w brzuchu” to jeszcze nie miłość, że warto najpierw poznać duszę ukochanej osoby, zanim pozna się jej ciało i że bez Boga trudno cokolwiek zbudować opowiadali wałeckim licealistom Iga i Konrad Grzybowscy z warszawskiej Fundacji „Ster na miłość”.

Iga i Konrad od trzech lat są szczęśliwymi małżonkami. Założyli fundację, żeby pomagać innym, przede wszystkim tym, którzy dopiero startują w dorosłość. Nie filozofują, nie moralizują, zwykłym językiem mówią o rzeczach niezwykłych – choćby czystości przedmałżeńskiej.

Przeczytaj całość na koszalin.gosc.pl

%d bloggers like this: