Bardzo się cieszę z powołania Fundacji Ster na Miłość. To dowód na to, że rodzicom chce się walczyć o dobro dzieci. W czasach, gdy edukacja seksualna równa się przede wszystkim deprawacja, gdy przykład porażki Wielkiej Brytanii z edukacją seksualną typu B, powinien wszystkim szeroko otworzyć oczy, ale tak się nie dzieje, gdy edukatorzy seksualni mogą wchodzić do szkół bez zgody rodziców, dobrze, że Fundacja „Ster na Miłość” chce walczyć o rzetelną edukacja dzieci i młodzieży, ukazującą wartości takie jak czystość, miłość i odpowiedzialność. Tego nam trzeba w polskich szkołach. Tego potrzebują nasze dzieci.